Masz już w głowie plan. Urządzisz w swoim mieszkaniu studio produkcji muzycznej. Centralnym elementem Twojej stacji roboczej będzie oczywiście komputer. Aby mieć pewność, że praca na nim będzie gładkim doświadczeniem, przed kupnem komputera warto przemyśleć kilka rzeczy. W tym artykule postaram się pomóc Ci w podjęciu świadomej decyzji co do wyboru sprzętu.

Mac czy PC?

Odwieczne pytanie początkujących producentów. Temat polaryzujący przynajmniej tak, jak polityka. Postaram się obiektywnie podejść do tematu i wyjaśnić Ci najważniejsze różnice między tymi platformami.

PC

Z peceteami wszyscy jesteśmy dobrze zaznajomieni. W takim wypadku Twoim domyślnym systemem operacyjnym będzie Microsoft Windows. Co prawda, na PC możesz uruchomić inne systemy operacyjne, jak na przykład Ubuntu (jedna z dystrybucji Linuxa), nie jest to optymalne rozwiązanie pod względem dostępności programów i wtyczek, z których będziesz korzystał tworząc muzykę.

Microsoft Windows to wszechstronny system, na którym, wbrew obiegowej opinii posiadaczy Maców, od wielu lat możesz uruchomić w większości te same DAWy, plug-iny i inne programy potrzebne do produkcji muzyki. Znaczna większość potrzebnego oprogramowania ma swoje Windows’owe wersje i pod kątem dostępnego software’u jesteś prawie w tej samej pozycji co użytkownicy sprzętu Apple.

Najważniejszą zaletą PC jest cena. Za równowartość pieniężną porządnego Mackintosha możesz kupić dobrą maszynę, która spokojnie nada się do Twoich celów muzycznych. Uciągnie wiele wtyczek VST jednocześnie i pozwoli swobodnie tworzyć muzykę nie przejmując się obciążeniem procesora.

Mac

Macintosh słynie jako potężne narzędzie do pracy dla grafików oraz osób zajmujących się audio. Optymalizacja systemu operacyjnego pod tym wzgledem jest rzeczywiście imponująca. OSX radzi sobie bardzo dobrze z routingiem audio czy studyjną korekcją akustyczną jak np. Sonarworks Reference. Działanie plug-inów jest mniej awaryjne niż na Windowsie. Macintoshe są projektowane z myślą także o produkcji muzyki, więc kombinacje podzespołów, które znajdziemy w komputerach firmy Apple sprawdza się naprawdę świetnie bez potrzeby doboru podzespołów pod kątem studyjnym.

W przypadku laptopów takich jak Macbook Air, ergonomia ma znaczenie gdy przenosimy się z miejsca na miejsce, produkujemy muzykę poza studiem lub wykorzystujemy komputer także do DJ-ki.

Niestety, Mac ustępuje Windowsowi w wielu innych zastosowaniach nie będących biurową lub twórczą pracą. Nie radzi sobie tak dobrze z silnikami gier, a gama oprogramowania jest odrobinę mniej wszechstronna.

A może… Hackintosh?

Trzecim, mało znanym rozwiązaniem (choć preferowanym przez autora 🙂) jest Hackintosh. Jest to komputer, na którym można uruchomić system operacyjny Windows lub macowy OSX. Rozwiązanie mało znane, choć bardzo użyteczne, gdy chcemy czerpać to, co najlepsze z obu światów.

Dobierając odpowiedni sprzęt, można „zasymulować” systemowi OSX funkcjonowanie na komputerze Maca. Wbrew intuicji, taki system działa nie tylko przynajmniej tak samo dobrze jak oryginalny Mac, ale także mamy możliwość ograniczonej rozbudowy jak np. dodanie więcej RAMu. Oczywiście, całe oprogramowanie działa bez najmniejszego problemu, więc posiadając peceta, możemy cieszyć się dostępnością programów przeznaczonych wyłącznie na komputery Apple. Sam proces budowy takiego komputera to kwestia doboru odpowiednich części i instalacji systemu. Jest to bardzo proste i opisane w całości na stronie https://www.morgonaut.cloud/. Oczywiście, gdy potrzebujemy uruchomić Windowsa, uruchamiamy komputer ponownie i wybieramy MS Windows w oknie początkowym bootloadera. W rezultacie otrzymujemy komputer Macintosha nawet o połowę tańszy i jednocześnie w pełni funkcjonalny pecet.

Do nielicznych wad należy brak możliwości update’u systemu operacyjnego do nowej wersji bez konieczności reinstalacji całego systemu operacyjnego i brak wsparcia bluetootha.

Procesor

Najważniejszym podzespołem komputera pod względem produkcji muzyki jest procesor. To on odpowiada za działanie pluginów i cyfrowe przetwarzanie audio. W skrócie, im potężniejszy procesor, tym bardziej rozbudowane mogą być projekty audio i tym mniej musimy polegać na zamrażaniu ścieżek w utworze. Choć trudno jest wyróżnić minimalne lub maksymalne specyfikacje niezbędne do produkcji muzyki, warto pamiętać, że przy doborze części komputera pod względem produkcji muzyki, nie powinniśmy dążyć do kompromisów. Procesor powinienem mieć mocną pozycję w budżecie komputera producenta.

Dysk Twardy

W produkcji muzyki duże zużycie pamięci jest nieuniknione. Wraz ze wzrostem naszej biblioteki zasobów czy eksportem poszczególnych śladów lub gotowych utworów zapełniamy miejsce na dysku. Przeważnie dzieje się to szybciej niż oczekiwaliśmy i każdy producent mający małą pojemność dysku na komputerze szybko sięga po zewnętrzne nośniki. Zarządzanie samplami czy bibliotekami instrumentów przechowywanych w różnych miejscach odciąga uwagę od tworzenia i zmusza do poświęcania większej ilości czasu na żonglerkę zewnętrznymi dyskami. Dlatego warto zadbać o duży dysk już od samego początku.

HDD czy SSD?

 

Dyski SSD (Solid State Drive) są świetnym rozwiązaniem, gdy często będziemy polegać na odczytywaniu i zapisie danych, które są rdzeniem produkcji muzyki na komputerze. Generalnie, dyski SSD działają 4-5 razy szybciej niż HDD, co jest bardzo odczuwalne przy otwieraniu projektów, uruchamianiu pluginów czy eksporcie audio.

Dyski HDD są zdecydowanie tańsze, ale też wolniejsze. W tym samym budżecie kupimy bardziej pojemny dysk, ale musimy liczyć się z tym, że będzie działał wolniej niż SSD.

Podsumowując, oprócz procesora warto też przeznaczyć dużą część budżetu komputera na dysk SSD o dużej pojemności, na tyle na ile jesteśmy sobie w stanie pozwolić.

Interfejs Audio

Karty dźwiękowe dostosowane do produkcji muzyki cechują się niskimi opóźnieniami audio i MIDI, dzięki którym nagrywanie i edycja w czasie rzeczywistym jest wygodniejsza. Dodatkowo posiadają przeważnie dobrej jakości wejścia mikrofonowe i liniowe, dzięki którym uzyskamy dobrą jakość nagranych zewnętrznie instrumentów lub wokalu. Przeważnie, zintegrowane lub wbudowane karty dźwiękowe są wystarczające do słuchania muzyki lub oglądania filmów, ale nie do produkcji muzyki. Zdecydowanie ustępują jakością interfejsom dedykowanym do produkcji muzyki.

W przypadku komputerów stacjonarnych możemy kupić kartę dźwiękową do płyty głównej, która ma korzystniejszy bilans jakości do ceny, ale mniej wejść/wyjść audio niż zewnętrzny interfejs. Posiadając laptopa najlepszym rozwiązaniem jest kupienie karty podłączanej przez USB. Jest to też dobre rozwiązanie gdy spodziewamy się kontrolować instrumenty w naszym studio za pomocą przewodów MIDI.

Porty USB

Rzeczą, na którą nie zwracamy często uwagi w komputerze jest ilość portów USB. Rzeczywiście, w przypadku podłączenia myszki i klawiatury oraz okazjonalnego korzystania z pendrive’ów nie ma to większego znaczenia. W przypadku produkcji muzyki musimy liczyć się z tym, że wraz z czasem nasze studio będzie się powiększać i zyska nowe instrumenty czy kontrolery MIDI, które będą potrzebowały portów USB. Warto mieć co najmniej 5 portów, w tym jak największą ilość z nich USB 3.0.

HUBy USB to bardzo niepożądane rozwiązanie w przypadku instrumentów i kontrolerów MIDI, ponieważ wprowadza duże opóźnienie do sygnału, co jest bardzo frustrujące przy nagrywaniu.

Podsumowanie

Nie ma jednego, najlepszego rozwiązania w kwestii doboru komputera do produkcji muzyki. Profesjonalne studia produkcyjne mają komputery o wartości samochodu. Z drugiej strony, wielu producentów, którzy zaczynali swoją karierę w domowym studio, mieli komputery w ogóle niedostosowane do muzyki. Tak jak rzeźbiarz wyrzeźbi wspaniały posąg zarówno drogimi jak i tanimi narzędziami (choć z większym wysiłkiem), tak też my możemy zrobić wspaniałą muzykę na sprzęcie ustępującym jakości high-endowych stacji roboczych audio.

W rzeczywistości jakość naszej maszyny będzie proporcjonalna do budżetu, jeśli mamy pod uwagą priorytetyzację wspomnianych podzespołów. W przypadku kosztowniejszych komputerów, praca będzie całościowo gładsza, co nie znaczy, że niemożliwa na gorszym sprzęcie. Warto założyć budżet, jaki zamierzamy wydać na komputer do domowego studio i upewnić się, że zmieścimy w nim dobry dysk, procesor i kartę dźwiękową.

Autor: Piotr Stachera
Zespół Alfa DJ’s Center

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

Poznajmy się

Jesteśmy grupą szkoleniową złożoną z DJ-ów, Producentów i edukatorów. W ciągu ponad 10 lat działalności przeszkoliliśmy setki kursantów w DJ-ce i nie tylko.
Skutecznie zarażamy pasją do muzyki.

Dowiedz się więcej

Poznajmy się

Jesteśmy grupą szkoleniową złożoną z DJ-ów, Producentów i edukatorów. W ciągu ponad 10 lat działalności przeszkoliliśmy setki kursantów w DJ-ce i nie tylko.
Skutecznie zarażamy pasją do muzyki.

Dowiedz się więcej